- Strona główna
- » Muzyka
- » Wydawnictwa muzyczne
- » Jody Wisternoff & James Grant -...
Jody Wisternoff & James Grant - Anjunadeep 05
Jody Wisternoff & James Grant - Anjunadeep 05
Label Anjunadeep założony został w 2005 roku, czyli dokładnie 5 lat po swoim starszym bracie, legendarnym Anjunabeats. Specjalizuje się głównie w klimatycznych, glębokich brzmieniach z pogranicza deep house i progressive trance. W 2009 roku ukazała się pierwsza odsłona serii kompilacji promującej młode talenty i najnowsze wydawnictwa brytyjskiej wytwórni za którą odpowiada James Grant. To właśnie dzięki „Anjunadeep 01” świat usłyszał o takich artystach jak Michael Casette, 16 Bit Lolitas, Komytea czy Jaytech. Wszyscy mają dzisiaj ugruntowaną pozycję na scenie EDM, a seria „Anjunadeep” słusznie zasłużyła na miano największej kuźni talentów młodego pokolenia. Dwupłytowe wydawnictwo „Anjunadeep 05” to kolejny zestaw niesamowitych brzmień prosto z mrocznych muzycznych głębin. Tym razem za sterami „piątki” stanęli Brytyjczycy Jody Wisternoff i James Grant. Całość składa się z 29 niepowtarzalnych i starannie wyselekcjonowanych produkcji m.in. od Andrew Bayera, Dusky, Solarity, Beckwith, DAVI czy Matta Lange. Kompilacje, które w ciągu kilku lat podbiły serca słuchaczy z całego świata. Seria „Anjunadeep” wciąga bez końca, nie czekaj, zanurkuj i przekonaj się osobiście!
http://www.itrance.pl/wydawnictwa-muzyc … ep-05.html
Re: Jody Wisternoff & James Grant - Anjunadeep 05
Jedna z pozycji która obowiązkowo znajdzie się w mojej kolekcji
Szczególnie interesuje mnie co tam splecie Jody
edit po odsłuchu :
W tegorocznej edycji kompilacji zdecydowanie należy podkreślić udział Jodiego Wisternoffa, którego mix jest wprost fantastyczny. Chwile spędzone z CD 2 mijają bardzo szybko i są pełne muzycznej energii uczty, z której Jody jest znany. Trochę słabiej wypada James Grant, który jakby trochę niedbale podchodzi do całego mixu i w kilku miejscach można odnieść wrażenie, że nie do końca dobrze dobrał kawałki. Również z technicznej strony samego miksowania Jody wypada o niebo lepiej od Jamesa. Fakt ten jest o tyle dziwny, że w trackliście Jamesa jest kilka kawałków z ogromnym potencjałem, które w ogólnym rozrachunku trochę gubią się w nie do końca dopracowanym miksie. Mimo to można kompilację zaliczyć do udanych nie jest to ta sama liga co czwarta część Anjunadeep ale trzyma poziom. Przede wszystkim Jody Wisternoff jest tutaj wzorem jakości. Wpadka Jamesa mam nadzieje, że była tylko jednorazowa 
Muzyka zaczyna sie tam, gdzie slowo jest bezsilne - nie potrafi oddac wyrazu; muzyka jest tworzona dla niewyrażalnego.
- Strona główna
- » Muzyka
- » Wydawnictwa muzyczne
- » Jody Wisternoff & James Grant -...

















